Historia

Obszar, na którym powstał Bełżec do 1772 roku należał do powiatu bełskiego, województwa bełskiego. Początkowo stanowił własność Małdrzyków herbu Wąż, którzy prowadzili akcję kolonizacyjną na północnym przedpolu Roztocza. Rozpoczął ją Stanisław Małdrzyk lokując Przeworsk, (Przeorsk) i Chodywańce. Jego syn Andrzej lokował Rogóźno, Rudę Wołoską i Wolę Chodywaniecką. Wysiłki kolonizacyjne tego rodu, zmierzające do zbudowania większego organizmu gospodarczego kontynuowali Marcinowscy Herbu Topór, którzy osadzili Narol i Łosiniec – Kniazie na prawie wołoskim.

Lata 1578 – 1581 to lata parcelacji majątku Marcinowskich. Przeorsk i południowy pas dawnego dziedzictwa Małdrzyków i Marcinowskich równoleżnikowo przecinający zalesiony grzbiet Roztocza kupił Świętosław Lipski herbu Grabie, wojski horodelski.

Przybył z bratem Janem z woj. kaliskiego. W latach siedemdziesiątych XVI wieku kupił Cześniki, Niewirków i Rzeplin. Dobra przeorskie wytypował na ośrodek swych ruskich posiadłości i na nich właśnie postanowił wybudować własne gniazdo rodowe. Działania rozpoczął od założenia Lipska. Podział pozostałych po nim ziem przeprowadzony został w 1607 roku. Przedsięwzięcie kolonizacyjne po jego śmierci w 1604 roku kontynuował jego syn Samuel – wojski, późniejszy sędzia ziemski bełski i marszałek Trybunału Koronnego.

Samuel otrzymał Cześniki, Niewirków i pół Przeorska. Drugi syn Świętosława Andrzej dostał Lipie, Przeorsk, pół młyna i Bełżec.

1 marca 1607 roku król Zygmunt III Waza wydał dokument lokacyjny zezwalający na założenie miasta Bełżec. Przywilej nadawał miastu prawa magdeburskie oraz prawo odbywania dwóch targów i jarmarków na św. Agnieszkę i św. Wawrzyńca.

Miasto miało powstać „w okolicy leśnej blisko strumienia” na gruntach wsi Przeorska, na tzw. „surowym korzeniu” (co oznacza brak wcześniejszego osadnictwa w danym miejscu).

W 1613 roku Lipski założył nowe miasto Lipsk, które szybko się rozwijało. Jeszcze w tym samym roku założona tu parafię grecko – katolicką, a niedługo po tym rozpoczęto starania o założenie parafii rzymsko – katolickiej. Wizytacja z 1629 roku lipskiego kościoła stwierdza, że w skład parafii wchodziły wówczas wsie Lipie i Bełżec.

Szybki rozwój Lipska stał się prawdopodobnie przyczyną upadku Bełżca albo też rezygnacji Lipskiego z dalszych działań mających na celu jego rozwój.

Upadek Bełżca mógł być też związany z powstaniem nieco wcześniej rywalizujących ze sobą miasteczek: Cieszanowa, Florianowa, Magierowa, Rawy, Płaszczówki, Tomaszowa (lokacja trwała kilkanaście lat do ok. 1610 r.), Płazowa.

Po śmierci Samuela w 1618 roku dobrami zarządzali jego synowie Andrzej i Jan. W 1636 roku podzielili majątek. Andrzej dostał Przeorsk, a Jan Lipie, Lipsko i Bełżec.

W XVII wieku ziemie te nękane były licznymi najazdami Tatarów, Kozaków i Szwedów.

W 1648 roku dotarł tu ze swymi wojskami Bohdan Chmielnicki.

W tym samym roku 2 listopada dobra Lipsko i Narol najechali mieszkańcy pobliskich wsi, głównie Wołosi z Lubyczy, Werchraty, Teniatysk, Brusna, Krupca, Przeorska i Żurawiec. Podłoże napadów było rabunkowe (o czym świadczą ograbione i spalone miejscowości), narodowościowe i religijne (w napadach zginęli głównie polscy katolicy). Bilans najazdu dla Bełżca przedstawia się następująco: 66 osób zabitych ( 17 mężczyzn, 11 kobiet, 38 dzieci), ocalało 5 – 8 osób, czyli ok. 10% mieszkańców.

Według tradycji w obniżeniu terenu zwanym Czarniecką Doliną wojska polskie pod dowództwem hetmana Stefana Czarnieckiego starły się z oddziałem szwedzkim. Poległych żołnierzy i broń miano zakopać, a na usypanym kopcu postawiono kapliczkę św. Jana Nepomucena.

Około 1683 roku zmarł Jan Lipski. Po jego śmierci wszystkie dobra przeszły w ręce brata Andrzeja – skarbnika bełskiego.

Kolejnym właścicielem wsi był najmłodszy syn Andrzeja – Michał, podstoli nowogrodzki. Następnie Bełżec przeszedł w ręce Marcina Lipskiego, wnuka Andrzeja. Był on najwybitniejszym przedstawicielem rodu. Za jego czasów odbudowano dwór, zespół dworski nabrał charakteru rezydencjonalnego a wieś zaczęła się rozbudowywać.

Już w tym okresie ludność Bełżca stanowili zarówno katolicy jak i wyznawcy obrządku wschodniego.

Katolicy należeli do parafii w Lipsku, utworzonej w 1625 roku, wchodzącej w skład dekanatu potylickiego diecezji chełmskiej w metropolii lwowskiej. Greko – katolicy zaś od lat dwudziestych XVIII wieku również należeli do parafii w Lipsku wchodzącej w skład dekanatu tomaszowskiego diecezji chełmskiej, a do tego czasu uczęszczali do cerkwi w Żurawcach.

W 1755 roku dzięki staraniom Marcina Lipskiego erygowano parafię grecko – katolicką w Bełżcu, a w następnym roku wybudowano cerkiew.

Cerkiew służyła ludziom obrządku greko – katolickiego do 1837 roku. Zgodnie z odnalezionymi dokumentami jej stan był bardzo zły i wymagał remontu, dlatego w 1838 roku rozebrano część starej cerkwi i dzięki staraniom ówczesnego właściciela Bełżca (Stanisława Schmida) i ks. Leona Rozojewskiego została przebudowana.

Data „27 września 1838 rok” występuje na nadprożu obramienia głównego otworu wejściowego obok inskrypcji wymieniającej czas powstania poprzedniej cerkwi. Sugeruje to, że portal ten jak i babiniec pochodzi z obiektu wzniesionego w 1756 roku.

Na mocy traktatu rozbiorowego z 14 lipca 1772 roku podpisanego przez Austrię, Rosję i Prusy ziemie województwa bełskiego, w granicach, którego leżał Bełżec stały się częścią Królestwa Galicji i Lodomerii, wchodzącego w skład austriackiej monarchii Habsburgów.

Do 1786 roku Bełżec należał do Marcina Lipskiego. Po jego śmierci przeszedł w ręce około 20 spadkobierców. Wtedy został sprzedany Wincentemu Pajączkowskiemu. Po nim w latach 1792 – 1800, miejscowość należała do Andrzeja Pajączkowskiego. Po Pajączkowskim Bełżec od 1807 roku przejął Samuel Brześciański, który był jego właścicielem do 1815 roku.

Po kongresie wiedeńskim w 1815 roku ustalono nowe granice pomiędzy Galicją a Królestwem Polskim. Granica przebiegała w Bełżcu kilkaset metrów na północ od położonej w dolinie rzeczki Krynicy, przy drodze do Narola i Lipska. Wówczas zmieniono przebieg jednego z najważniejszych szlaków dawnej Rzeczypospolitej – traktu z Warszawy do Lwowa. Pierwotnie prowadził on z Tomaszowa przez Łaszczówkę i Żyłkę do Lubyczy. Został zmieniony tak, że do Lubyczy nowa trasa prowadziła przez Bełżec i rozgałęziała się do Narola i Lubaczowa. W miejscu rozgałęzienia (około 2 kilometry od starego centrum) zaczęło się kształtować nowe centrum z budynkami „komory”, (czyli cła), karczmy i poczty.

Od 1817 roku Bełżec często zmieniał właściciela. Do 1819 roku był nim Antoni Pietrzycki, w latach 1828 – 29 Tekla Pietrzycka, a w latach 1832 – 34 Romuald i Dionizy Pietrzyccy.

W 1837 roku Bełżec przeszedł w ręce rodziny Schmidtów. Do 1840 roku właścicielem był Stanisław, a w 1843 dobrami zarządzał Tytus von Smidt.

Według planu katastralnego z 1854 roku z Urzędu Katastralnego w Bełzie układ Bełżca przedstawia się w formie łańcuchówki. W połowie jej długości znajdował się zespół dworski z dworem i folwarkiem. Mieściły się tu również: gorzelnia, trzy młyny, komora celna, poczta, dwie karczmy, cmentarz i cerkiew. Po drugiej stronie rzeczki Krynicy rozbudował się przysiółek Zagóra. Rozbudowa Bełżca w kierunku południowym nastąpiła w 1841 roku, gdy rozpoczęto budowę drogi do Lwowa. Rozwój tej części miejscowości został wzmocniony budową linii kolejowej Jarosław – Bełżec w 1884 roku. W 1887 roku kiedy doprowadzono kolej z Rawy Ruskiej ukształtował się ośrodek, wokół którego skupiło się życie.

Pierwsze wzmianki o szkolnictwie w Bełżcu pochodzą z 1858 roku, kiedy powstała jednoklasowa szkoła trywialna (parafialna), a od ok. 1880 roku było tu „narodowa szkoła etatowa z językiem polskim wykładowym”. W 1866 roku powstała gmina i areszt z siedzibą, w tzw. kuczy.

Według pierwszego odnalezionego spisu z 1860 roku było tu 983 mieszkańców, w tym: 720 rzymsko – katolików, 200 greko – katolików, kilkudziesięciu Żydów i kilkunastu protestantów.

Początek XX wieku to okres intensywnego rozwoju wsi. Według spisu handlowego z 1906 roku życie handlowo – przemysłowe było już dobrze rozwinięte. Od 1905 roku funkcjonował gromadzki sklep „Kółek Rolniczych” z towarem mieszanym. Oprócz niego prosperowały jeszcze: firma produkująca rurki drenarskie, 3 młyny, kantor wymiany walut, agencja „Krakowskiego Towarzystwa Wzajemnych Ubezpieczeń”, tartak, trzy firmy zajmujące się handlem drewnem, gorzelnia,

W pierwszych latach XX wieku w miejscu dzisiejszej drogi prowadzącej na cmentarz wybudowano drewnianą kapliczkę. Została ona poświęcona i funkcjonowała jako świątynia filialna parafii Lipsko.

W 1909 roku w Bełżcu Kuria Metropolitalna we Lwowie mianowała duszpasterza, którym był ks. Jan Kątek. Zamieszkał w Bełżcu na stałe i na gruncie zakupionym przez parafian wybudował plebanię. W 1911 roku rozpoczęto budowę kościoła parafialnego pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski. Świątynię usytuowano na gruntach pomiędzy zabudowaniami chłopskimi a ogrodami dworskimi na wschód od drewnianego kościółka.

Wybuch I wojny światowej w sierpniu 1914 roku przerwał rozwój wsi. Bliskość granicy sprawiła, że Bełżec stanął wobec zagrożenia zniszczeniem podczas toczonych działań wojennych. Granica została umocniono, co jednak nie uchroniło osady od zniszczeń i skutków wojny. Na początku wojny kilku młodych ludzi z Bełżca zabiło na granicy oficera rosyjskiego. W odwecie oddział kozaków spalił część wsi od kościoła do skrzyżowania.

W 1915 roku wybudowano w Bełżcu stację oraz tory kolejki wąskotorowej a w 1916 roku uruchomiono tory kolei wojskowej z Bełżca przez Zwierzyniec, Zawadę, Krasnystaw do Rejowca.

Tuż po I wojnie światowej Bełżec pod względem administracyjnym należał do powiatu Rawa Ruska, województwa lwowskiego.

Lata po I wojnie światowej to czas dalszego rozwoju i rozbudowy wsi. Społeczność Bełżca tworzyły trzy narodowości: Polacy, Ukraińcy i Żydzi. Ludzie Ci zgodnie ze sobą żyli i pracowali. Nadal istniała szkoła, do której uczęszczały dzieci bez względu na wyznanie. Ludzie głównie zajmowali się pracą na roli. Jednak część osób pracowała na stacji PKP bądź w folwarku. W okresie do 1939 roku funkcjonowały tu sklepy, poczta z telegrafem, posterunek policji stacja PKP, gorzelnia, młyny, rozlewnia octu, tartak, trzy karczmy.

Oprócz życia handlowego rozwijało się także życie kulturalne. Założono Koło Gospodyń Wiejskich, Kółko Rolnicze, organizacje paramilitarne: „Rezerwiści” i „Strzelcy”.

Rozwój miejscowości został przerwany przez wybuch II wojny światowej.

W czasie wakacji, w sierpniu 1939 roku miejscowi rezerwiści otrzymali karty mobilizacyjne od swoich jednostek wojskowych. W pierwszych dniach września nad Bełżcem przelatywały samoloty niemieckie, ciężkie bombowce i myśliwce. O tym, że działania wojenne szybko zbliżają się do miejscowości przekonano się w pierwszym tygodniu walk, kiedy to celem nalotów stał się Tomaszów Lubelski, a ze względu na obiekty strategiczne – linię kolejową bomby spadły i w Bełżcu.

Niedługo po tym 13 września 1939 roku do wsi wjechały czołgi i samochody pancerne Wehrmachtu. Część żołnierzy pojechała dalej do Lubyczy Królewskiej i Telatyna, a część pozostała by pilnować rozbitków polskiego wojska.

17 września połączone oddziały armii „Kraków” i armii „Lublin”, dowodzone przez gen. dywizji Tadeusza Piskora podjęły próbę przedarcia się w kierunku Lwowa. Jednak na północny – zachód od Tomaszowa Lubelskiego wojsko polskie napotkało silny opór i zostało okrążone przez 22 korpus nieprzyjaciela. Dowództwo podjęło decyzję o próbie przebicia się na południowy – wschód. Realizację planu rozpoczęto 17 września. Jak pokazała historia był to początek jednej z największych bitew wojny obronnej 1939 roku. Część tej bitwy rozegrała się na obszarze Bełżca, który rano 18 września został zajęty przez niemieckie posiłki. Nocą z 18 na 19 września tzw. „Grupa Forteczna” grupy operacyjnej „Bielsko” armii „Karpaty” dowodzona przez płka Wacława Klaczyńskiego podjęła próbę przebicia linii niemieckich taborów. Akcja zakończona niepowodzeniem pociągnęła za sobą śmierć wielu żołnierzy, w tym dowódcy.

Tajny układ Ribbentrop – Mołotow z 23 sierpnia 1939 roku przewidywał, że teren Bełżca miał przypaść stronie sowieckiej. Jednak 28 września III Rzesza i ZSRR zawarły traktat o przyjaźni i granicach, w którym dokonano korekty granic. Zgodnie z jej ustaleniami Bełżec od 26 października stał się częścią Generalnego Gubernatorstwa. Niemcy pospiesznie zabrali się do budowy wałów granicznych. Do budowy początkowo zaangażowano miejscową ludność. Granica biegła wzdłuż szosy w stronę Brzezin. Potem do kopania wałów granicznych najęto Cyganów i Żydów z obozów pracy.

Wczesną wiosną 1940 roku Niemcy na terenie Bełżca zorganizowali obóz przymusowej pracy, najpierw dla Cyganów a klika miesięcy później dla Żydów. Cyganów zwieziono koleją z Polski, Czech i Niemiec. Początkowo Cyganie byli przetrzymywani w dużej stodole dworskiej i łączącym się z nią spichlerzu, na terenie dawnego folwarku Lewandowskich, niedaleko drogi do Narola. W lipcu obóz zlikwidowano, a pozostałych przy życiu Cyganów przewieziono do Oświęcimia.

Ich miejsce szybko zajęli Żydzi z Warszawy, Lublina i Radomia. Tych umieszczono w młynie Kesslera, kilku pobliskich szopach niedaleko stacji kolejowej i zabudowaniach dworskich. Byli oni wykorzystywani do budowy umocnień wzdłuż nowo – wytyczonej granicy.

W 1941 roku Niemcy przystąpili do budowy trzeciego obozu na terenie Bełżca. Był to obóz natychmiastowej zagłady dla Żydów. Dokładne informacje oraz zdjęcia obozu można obejrzeć na stronie Muzeum Miejsca Pamięci w Bełżcu: www.belzec.org.pl.

Po zakończonej wojnie dla Bełżca i mieszkańców rozpoczął się nowy okres. Nowa rzeczywistość stawiała wiele wyzwań przed społecznością. Chociaż Bełżec dotychczas administracyjnie był powiązany z województwem lwowskim a po wyzwoleniu wszedł w skład województwa lubelskiego to nadal pozostał siedzibą gminy. Już 17 września 1944 roku odbyły się pierwsze wybory do Gminnej Rady Narodowej.

Miejscowość, w której od pierwszych lat istnienia współżyli ludzie różnych wyznań i religii stała się jednolita pod względem narodowościowym. Jednak lata wspólnej egzystencji na zawsze wyróżniły miejscowość w regionie lubelskim specyficznymi dla galicyjskiej tradycji cechami kulturowymi – w stylu zabudowy, obrzędach i lokalnej tradycji.

Tuż po wojnie liczba ludności spadła do 1500 mieszkańców, przede wszystkim na skutek opuszczenia miejscowości przez ludzi innych narodowości.

Na skutek dekretu o reformie rolnej znacjonalizowano majątek Moraczewskich. Ziemię dworską, park i sad rozparcelowano i podzielono między rolników. Gorzelnię, młyn i cegielnię przejęło państwo. Sąsiedni majątek – Szalenik także rozparcelowano, w wyniku, czego powstało sołectwo Kolonia Szalenik, dziś wchodzące w skład gminy Bełżec.

Tuż po wojnie wznowiono działalność PKP, poczty, szkoły, założono przedszkole. W miarę możliwości w kolejnych latach przystąpiono do odbudowy Bełżca. W pierwszej kolejności zajęto się remontami dróg i elektryfikacją wsi. Kolejne lata to czas odbudowy i powstawania nowych placówek na terenie gminy.

W latach powojennych wzbogaciła się ponownie infrastruktura Bełżca, powstały nowe zakłady wytwórcze, głównie branży budowlanej. Część osady przybrała charakter miasteczka. W latach sześćdziesiątych w centrum wzniesiono budynek lokalu gastronomicznego, pawilon handlowy remizę – Dom Strażaka. W dawnym Domu Ludowym powstało kino "Junak". Już w 1961 roku liczba mieszkańców wzrosła do 2200.

Bełżec był siedzibą gminy do 1972 roku, kiedy to został włączony do gminy Tomaszów Lubelski.

W 1975 roku po przeprowadzonej reformie administracyjnej, Bełżec wszedł w skład województwa zamojskiego, a po kolejnej zmianie podziału administracyjnego w 1999 roku należy do powiatu tomaszowskiego, województwa lubelskiego.

Od 1 stycznia 1992 roku miejscowość ponownie jest siedzibą gminy.

Komentarze:
dodaj wpis
  1. 2007-07-25 11:19:20, Paulina:
    ta historia mnie bardzo wciągnęła tylko napiszcie jeszcze kiedy są dni bełżca
  2. 2007-07-25 11:51:12, gość:
    Dni Bełżca zaplanowano na 18-19 sierpnia
  3. 2007-10-04 22:52:18, janio:
    Piękną mamy historię szkoda, że tyle było cierpień ludzkich. Były mieszkaniec od 21 lat mieszkający zdala od Bełżca. Pozdrawiam Wszystkich janio
  4. 2009-04-14 16:57:22, Pawel Bali:
    Czesc!
    Moj dziadek pochodzil z Belzca,wczoraj sie dowiedzialem ,wiec sobie poczytalem i teraz korci mnie by przyjechac do Belzca.Podobno po smierci Dziadka,czasem jeszcze odwiedzalismy rodzine, bylem maly nie pamietam,jednak pozniej kontakt sie urwal.
    Z Dziadka ,choc go nigdy nie poznalem a tylko o nim slyszalem, dumny jestem.Podobno bardzo jestem do niego podobny,teraz zaciekawila mnie historia Belzca.
    Dziadek mial na nazwisko Kołpa i po II Wojnie Swiatowej osiadl w Warszawie ale bywal czesto w Bełżcu u rodziny.
    Jakbys czytal ten wpis i cos by Ci sie skojarzylo,to prosze odpisz ;)
    Pawel

  5. 2010-01-01 12:08:30, Elżbieta:
    Pozdrawiam bliskie mi strony,najbardziej żal,że kolej nie istnieje już a kiedyś jeżdziłam koleją z Warszawy przez piękne roztocze do Bełżca,stacji prawie na końcu świata.Mam rodzine w okolicach ale czy moje wnuki kiedyś tam pojadą?Niestety otworzyła się Europa i ludzie w średnim wieku pamiętają jeszcze stację PKP Bełżec,ale młodych porwał wiatr przemian dziejowych.Ciekawa strona pozdrowienia dla włodarzy gminy i wszystkiego dobrego w Nowym roku życzy Tomaszowianka z urodzenia.
  6. 2010-02-15 10:40:48, Walter:
    My father and his family left Belzec in about 1913 for the USA. My fathers grandparents were Jan Malinowski, Jozefa Kmieć, Marin Ostrowski, and Katarzyna Kwas. I wonder if my father still has family in Bełżec.
  7. 2010-02-28 16:18:43, 7 2010.02.27 Edward:
    Należy się duże uznanie, dla Władz Urzędu Gminy
    Bełżec, za tak ogromny wysiłek w odbudowie obozu
    zagłady ludności żydowskiej - lecz nie tylko, bo
    i Polacy tam ginęli.
    Nasza rodzina szczególnie zapamiętała i pamięta
    od 1940 roku miejscowość Bełżec.
    W tym właśnie 1940 roku na początku jesieni, nasz Ojciec Berliński Jan został wywieziony przez
    okupanta niemieckiego z miejscowości Baranow powiat Puławy w województwie lubelskim.Ojciec nasz został nam zabrany w szczególnie trudnych
    warunkach rodzinnych.
    W 1939 roku nasze zabudowania zostały doszczętnie spalone. Nasza mama będąca w 7
    miesiącu ciąży i z rodzeństwem 10, 8 i 5 lat,
    pozbawiona została męża, a my ojca.
    Pod koniec 1941 roku dostaliśmy wiadomość z
    obozu, że nasz ojciec zmarł.W tym czasie zmarł
    nam nowo narodzony braciszek, na włosku wisiało
    również życie naszej mamy po porodzie.
    Bardzo ciężko przeżywaliśmy tą tragedie.
    W tym okresie panował brak świadomości, ze to
    był obóz zagłady populacji ludzkiej.
    Historia obozu doskonale opisuje, czynności
    okupanta który w wyrafinowany sposób doskonale
    maskował swoje fabryki śmierci.
    Bełżec pozostanie nam między innymi zawsze bliski, bo tam spoczywają prochy naszego najbliższego członka rodziny.





  8. 2010-05-26 15:36:18, jadwiga:
    Antoni Pietrzycki wymieniony jako jeden z wlascicieli Belzca byl moim pradziadkiem.
    Pozdrawiam Wszystkich zwiazanych z ta miejscowoscia.
  9. 2010-05-30 18:03:30, Basia z Krakowa:
    Ja też pokochałam Bełżec tam się wychowywałam od 3 miesiąca życia,kazde miejsce w Bełżcu kojarzy mi się z moim dzieciństwem. Ale mnie się udało odwiedzić Bełżec w zeszłym roku ,po 15latach nieobecności w Bełżcu.
    Przeraziła mnie śmierć prawie większości kolegów z dzieciństwa: Darka Kuleszy,Tomka Kuleszy.,Ryśka. Co się stało z tymi młodymi ludzmi-alkohol?
  10. 2010-11-19 15:45:32, elżbieta:
    na podstawie jakich opracowań przytoczona jest historia Bełżca?
  11. 2010-12-11 01:16:22, Bogdan nazw. pań. matki: LIPIAN:
    no i spr. podstawowa: ani słowa o wysiedleniach???
  12. 2011-01-29 19:57:55, Joanna:
    Dzien dobry! Również szukam informacji na temat rodziny - dziadka, Józefa Jurczaka.
    Mój dziadek urodził się w Bełżcu w 1927 r., syn Anastazji (z domu Pawelec, ur. 1902, wyszla za maz w wieku lat 16-stu) za Bazylego, ur. 1889. Będę wdzięczna za pomoc/ informację na email joanna@glowacky.pl
  13. 2011-09-04 21:50:52, Joanna :
    W ww. tekście nie jest czytelne kto był ostatnim właścicielem Bełżca. Ostatnią właścicielką Bełżca była moja babcia Irena Lewandowska, która wyszła za mąż za Stanisława Moraczewskiego - mojego dziadka.
    Nigdy nie byłam w Bełzcu ale mam nadzieję,że są tam jeszcze ślady po naszej rodzinie, a przykre jest to,że owoce pracy min. moich przodków Niemcy wykorzystali do stworzenia obozu zagłady dla wielu ludzi.
  14. 2012-01-27 13:31:16, Barbara:
    Interesuje mnie los P. Andrzeja Iwulskiego z Bełżca. Przed 1939 r. był młodym leśnikiem znajomym mojej nieżyjącej mamy. Odbywał praktykę we wsi Wola Mała koło Biłgoraja.
  15. 2012-03-15 17:09:32, Jacek:
    Znam dzieje Andrzeja Iwulskiego /prawdopodobnie/
    Kontakt aspiwulski@wp.pl
  16. 2012-04-09 21:58:44, miroslaw_wieczorek@op.pl:
    Mój prapradziadek mieszkał i pracował w Bełżcu.
    Mieszkał w szkole a pracował w gorzelni.
    W Bełżcu urodziła się moja prababcia Anna w 1869 r.
    Jeżeli ktoś słyszał o Marcie i Łukaszu Wasilewskich
    proszę o kontakt.
  17. 2012-09-02 07:07:36, Linda lgumtree@yahoo.com:
    Na podanej stronie www.belzec.org.pl nie ma nic o muzeum
  18. 2013-10-08 16:48:32, aragan@poczta.fm:
    Mam żal do władz gminy, powiatu jak i województwa gdyż zapomnieli o swoich bohaterach z okresu II wojny. Komendant AK porucznik Kobos ps. Wrzos był dowódcą ostatniego oddziału AK walczącego na terenach nie tylko obecnego powiatu.Komendant Wrzos znany był z tego że wraz ze swoim oddziałem AK szedł na ratunek wielu wsi jak i miasteczek które zostały napadnięte przez bandy ukraińskie.Wiele istnień ludzkich zawdzięcza życie dzięki oddziałowi Komendanta Wrzosagdyż Jego oddział zawsze był gotowy wtedy gdy bandy napadały na nasze wsie. Jego oddział miał siedzibę we wsi Brzeziny koło Bełżca gdzie został złapany i aresztowany przez UB wraz ze swoimi podkomendnymi z rodziny Szczepańskich w roku 1956.Jako syn żołnierza AK należącego do oddziału porucznika Wrzosa w randze drużynowego ps. Jastrząb wielokrotnie słyszałem z opowiadań ojca i jego kolegów z oddziału o bohaterstwie żołnierzy AK.Tak też dowiedziałem się np. o śmierci mojego wujka a zarazem bratem ojca który zginął niosąc pomoc ofiarom gwałtu jaki czynili bandy ukraińskie.Dzisiaj nie ma nawet tablicy upamiętniającej losy Komendanta Wrzosa i jego oddziału (np. koło kościoła w Brzezinach.My dzieci naszych bohaterów jednak pamiętamy i oczekujemy na to że obecne władze nie tylko gminy wiedzą jaki obowiązek mają do spełnienia i dzięki komu między innymi mamy dziś wolną Polskę.
  19. 2014-01-13 09:33:35, Enegalliexsal:
    check out this top a href=http://www.casinolasvegass.comonline casino/a games or even here in this a href=http://www.onlinecasinos.gdcasino/a

<< wróć komentarze [19] drukuj